Wirus a terminy w sądzie

W związku z rozprzestrzenianiem się wirusa i zagrożeniem epidemicznym, sądy bardzo ograniczyły wokandy. Rozpatrywane są tylko sprawy pilne – np. związane z tymczasowym aresztowaniem – natomiast inne rozprawy zostały odwołane. W części sądów w ogóle nie przyjmuje się też interesantów – czy to w celu złożenia pism czy przeglądu akt w czytelni.
A jak taka sytuacja wpływa na bieg terminów do dokonania rozmaitych czynności w trwających postępowaniach?

Przede wszystkim trzeba zauważyć, że nawet tak znaczne ograniczenie pracy sądów, nie jest równoznaczne z przewidzianym w przepisach, „zaprzestaniem czynności przez sąd wskutek siły wyższej”. Sądy bowiem nadal działają. Jedynie zaś całkowite zaprzestanie czynności powodowałoby – z mocy prawa – zawieszenie trwających postępowań, które skutkowałoby również zawieszeniem wszelkich terminów do dokonywania czynności przez strony, np. nie upływałby termin do złożenia apelacji, uzupełnienia braków formalnych, przedstawienia dokumentów, wykonania wezwań sądu.

Skoro jednak nie mamy do czynienia z taką sytuacją należy pamiętać, że wszystkie rozpoczęte terminy cały czas upływają. Jeżeli więc ktoś otrzymał wyrok sądu I instancji z uzasadnieniem i chce złożyć apelację, to musi zmieścić się w normalnym, obowiązującym terminie, mimo wszystkich istniejących utrudnień (np. braku dostępu do akt sprawy w czytelni, ograniczeń w czasie pracy poczty). W przeciwnym wypadku, spóźnione czynności nie wywołają swoich skutków prawnych.

” Należy pamiętać, że wszystkie rozpoczęte terminy cały czas upływają.”

Aby sytuacja ta uległa zmianie, konieczne byłoby wprowadzenie przez ustawodawcę odpowiednich rozwiązań na czas obecnego zagrożenia epidemią. Być może będzie to miało miejsce, jednak na chwilę obecną nie zostały one przygotowane, a więc należy starać się zachować wszystkie terminy.

Jeżeli ktoś chciałby również uniknąć przedawnienia jego roszczeń (np. z rękojmi za wady kupionej rzeczy, roszczeń odszkodowawczych), to musi – mimo wyjątkowej sytuacji – złożyć pozew lub dokonać innej czynności przerywającej bieg przedawnienia. Na szczęście nadanie pozwu na poczcie – przesyłką poleconą – jest równoznaczne z wniesieniem go do sądu. Konieczną opłatę od pozwu można zaś uiścić przelewem, na rachunek bankowy. Zamknięcie biur podawczych oraz kasy sądu, nie stanowi więc przeszkody.

Warto również pamiętać, że sąd ma możliwość przywrócenia terminu, który nie został zachowany przez stronę bez jej winy. Wymaga to złożenia do sądu wniosku wraz z którym dokonuje się również tej czynności, która była spóźniona (np. razem z wnioskiem o przywrócenie terminu do złożenia apelacji, składa się tę apelację). Przyczyny niezawinione przez stronę, to np. hospitalizacja, choroba czy pozostawanie w obowiązkowej kwarantannie. Wniosek należy złożyć w terminie 7 dni od ustania przeszkody (np. opuszczenia szpitala). Pomocą w przygotowaniu takiego wniosku może służyć adwokat.

adw. Artur Piwowarczyk

Przepisy: art. 173 k.p.c., art. 167-172 k.p.c

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *